1
Znacie to uczucie gdy nie macie czasu na chwilę rozmowy, na wypicie kawy z bliską osobą, czy po prostu spędzenie wspólnie czasu? To uczucie, iż mimo czasem nie chcecie, ale zaniedbujecie kogoś ważnego? Gdy pyskujecie, mówicie coś czego później żałujecie, czy z kimś się kłócicie?

Ja znam inne uczucie. Chciałabym tej osobie powiedzieć wiele każdego dnia, przytulić czy zjeść razem zrobiony obiad, bo to od Niego zaraziłam się pasją gotowania. Chciałabym poczuć znów to, jak fajnie jest razem spędzić czas i pośmiać się, że Twój chłopak znowu się spóźnia, że masz oponę na brzuchu, że w końcu mogłabyś coś zrobić z włosami i przestać wymyślać głupie historie. Przytulić się i powiedzieć 'kocham Cię Tato', jak możesz o to pytać, przecież powinieneś to wiedzieć.

A może macie wymówki typu - teraz mi się nie chce, nie idę z Tobą na spacer, idź z psem, w niedzielę rano mam jechać z Tobą na grzyby, przecież to jedyny wolny dzień, Tato przecież nie będę z Tobą tańczyć, weź przestań. Rozmowa przez telefon - przecież jestem w pracy i nie mam czasu.

A to uczucie, gdy wiesz, że Tata nigdy nie zaprowadzi Cię do ołtarza, a przy ślubnym stole będzie wolne miejsce, Twoje dziecko nigdy nie zobaczy dziadka, a on przecież tak chciał mieć wnuczka. Gdy czekasz aż Tata wróci z pracy, a on kolejnego dnia nie wraca. Kolejnego dnia nie podkrada ci papierosów, ani nie wchodzi do pokoju tak po prostu.

I ten uśmiech, uśmiech osoby, która kocha Cię bezwarunkowo, akceptuję wszystkie decyzje i wspiera we wszystkim co robisz.

Szanowanie bliskich osób to bardzo ważna rzecz w życiu, czas to największe szczęście, które możecie im poświęcić, a okazywanie uczuć może być lekiem na każde zło.
Pamiętajcie o tym.

Gdy chcesz coś powiedzieć bliskiej Ci osobie po prostu to zrób, bo tak jak ja możesz już nigdy nie mieć do tego okazji. Przecież jest tyle rzeczy, które chciałabym Ci powiedzieć tato.

Nie masz chwili dla bliskiej Ci osoby? Znajdź ją, bo może tak jak ja, już nigdy nie będziesz mógł poświęcić nawet minuty tej osobie. Bo Taty już nie ma.

Chcesz się kłócić i mówić coś czego potem będziesz żałować? Ile razy powiedziałeś coś złego, a ile razy za to przeprosiłeś? Tato, tak bardzo chciałabym Cię przeprosić i przytulić za wszystko. Ale Cię nie ma.
A może dla Ciebie też kiedyś będzie za późno na przeprosiny.

Ile razy podziękowałeś bliskiej Ci osobie za coś istotnego ale i mniej ważnego? Być może któregoś dnia będzie za późno na dziękuję.

A jak często mówisz najbliższym, że ich kochasz i potrzebujesz? Kocham Cię Tato i potrzebuje. Ale Ciebie już nie ma. Zobacz ile osiągnęłam, to dzięki Tobie.

Może kiedyś będziesz musiał opowiadać jak minął Ci dzień, jak tęsknisz i co Cię boli... w pustkę?

Rodzice to najważniejsze osoby w życiu. Mój tata odebrał sobie życie z dnia na dzień. Dbaj o swoich bliskich.

A.
Plus Minus 65( 79 )
0
Ostatnio będąc z kumplem w McDonaldzie widziałam coś przeuroczego, do tej pory uśmiecham się jak sobie to przypomnę :)

U mnie w mieście w maku stoi takie miejsce z poduszkami, gdzie zawsze bawią się małe dzieci. Mogą tam skakać i się wygłupiać. Wybrałam miejsce do siedzenia niedaleko owego miejsca. Chwilę po naszym przybyciu na wyżej wspomniane miejsce przybiegła dwójka dzieci, na oko mieli może 3-4 latka, chłopczyk i dziewczynka. Żeby wejść na ten obiekt trzeba ściągnąć buty. Chłopczyk poradził sobie z tym bez problemu i od razu zaczął skakać, lecz dziewczynka zaczęła po cichutku szlochać, że nie umie rozwiązać bucika i usiadła zrezygnowana.

A co na to młody dżentelmen? Podbiegł do niej, uklęknął na jedno kolano, mówiąc:
- Oj ty głuptasie, chodź się bawić! - i ściągnął jej obydwa buciki :)
Plus Minus 15( 16 )
0
Studiujemy z chłopakiem w jednym mieście, lecz gdy przychodzi czas ferii czy wakacji, każde z nas wraca do domów oddalonych od siebie o 150km. Wtedy widujemy się rzadziej, w swoich miejscowościach.

Podczas ostatnich ferii pojechałam do niego na kilka dni. Jako, że nie widzieliśmy się długo, poszliśmy do pokoju i zajęliśmy się sobą. Byliśmy już rozebrani i gotowi na najlepsze, kiedy nagle do pokoju weszła mama lubego. Trochę zmieszana wycofała się z drzwi z tekstem:
- A miałam pukać...
Na co mój chłopak odpowiedział:
- Ja też...

Myślałam, że do końca wyjazdu nie wyjdę z pokoju, żeby się nie pokazywać jego rodzicom.
Plus Minus 11( 13 )
0
Sytuacja wydarzyła się, gdy miałem 10, może 11 lat. Spałem. Śniło mi się, że tata wyjechał nad ranem do pracy. W drodze do pracy na zakręcie wyskoczył mu jeleń, tata, aby uniknąć zderzenia odbił na pobocze i uderzył w drzewo. Zadzwonił do mamy i wsiadł z powrotem do samochodu, bo był to dość chłodny poranek. Chwilę później drzewo, w które uderzył runęło na samochód, tym samym... no... wiadomo co.

Za chwilę słyszę krzyk mamy:
- Synek, wstawaj, tata miał wypadek!
- Jaki wypadek?
- Jeleń wyskoczył mu na drogę i żeby w niego nie wjechać zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.
Ja już zalany łzami, niewiele myśląc wykrzyczałem:
- Niech nie wsiada do samochodu, błagam!
Mama zdziwiona moją reakcją nawet nie musiała powtarzać tego tacie, bo sam usłyszał mój krzyk.

Szybko ubraliśmy się z mamą i wybiegliśmy przed blok, gdzie czekał wujek, który miał Nas zawieźć do taty. W drodze na miejsce wypadku tata zadzwonił. Powiedział tylko to:
- Nie wiem, w jaki sposób on to zrobił, ale uratował mi życie!

Przyjechaliśmy na miejsce wypadku. Samochód zmiażdżony przez drzewo. Tata wyciąga z niego swoje dokumenty. Gdy tylko mnie zobaczył wybuchł płaczem, ja z mamą również.
Pomimo tego strasznego wypadku był to nasz najszczęśliwszy dzień.

I chyba jestem jakimś pieprzonym jasnowidzem.
Plus Minus 11( 13 )
0
Kilka dni temu jechałam tramwajem, dosłownie 3 przystanki na "gapę". A tu niespodzianka - bileciki do kontroli.

Mam 15 lat i stałam przy obcej kobiecie, którą znałam z tego, że kiedyś kopnęła mojego psa za to, że chciał sie przywitać.

Powiedziałam kanarowi, że mama ma bilet - wskazując na tę kobietę. Oczywiście babka się zaczęła wypierać.
Na to mówię, że to że się pokłóciłyśmy na zakupach to nie oznacza, że ma się mnie wyrzekać.

Dodałam, że idę do domu na piechotę, po czym wyszłam na najbliższym przystanku. Ma za swoje. Nie kopie się psów.
Plus Minus 9( 9 )
0
Mój ojciec zabrał się za porządki w ogrodzie, będąc przy tym nieźle wstawionym. Nie chciało mu się grabić liści więc wymyślił sobie, że poleje je benzyną, podpali i problem rozwiąże się sam. Niewiele brakowało, a spaliłby nam całą chatę.
Plus Minus 8( 8 )
0
W zeszłym roku przejęłam po ojcu rodzinny biznes - sklep spożywczy. Ostatnio wydarzyło się coś bardzo dziwnego.

Z samego rana, gdy przyszłam do sklepu, znalazłam zawiniętą wokół klamki kopertę. Była podpisana: "Do człowieka, który prowadzi ten sklep". Przestraszyłam się i natychmiast pojechałam do rodziców, nawet nie otwierając koperty. Bałam się, że to jakieś groźby, wolałam, żeby tata najpierw to zobaczył.

Tata założył okulary i zaczął czytać:

"Pięć lat temu włamałem się nocą do Pańskiego sklepu. Ukradłem jedzenie warte z 300 zł. Przepraszam za to. Byłem tak zdesperowany i głodny, że zrobiłem coś, czego do dziś żałuję.

W kopercie znajdują się pieniądze, które jestem Panu winien, plus 100 procent odsetek. Razem 600 zł."

Tata uśmiechnął się i powiedział, że nigdy nie zgłosił tej kradzieży na policję, ponieważ założył, że ten, kto to zrobił, naprawdę potrzebował jedzenia.

Dobro zawsze wraca.
Plus Minus 7( 7 )
0
Moja młodsza siostra przyszła dzisiaj do mnie wyraźnie przerażona i powiedziała, że chce mi zdradzić tajemnicę, która mi się nie spodoba. Od lat podejrzewałam, że jest lesbijką i pomyślałam, że dojrzała do tego żeby się przyznać. Powiedziałam jej zachęcająco, że nie ważne co powie i tak zawsze będzie moją najukochańszą siostrzyczką. Nie spodziewałam się, że jest w nieplanowanej ciąży z moim mężem.
Plus Minus 7( 9 )
0
Ostatnio przyszła do mnie zapłakana córka, która powiedziała mi, że nie rozumie, dlaczego to ona została wybrana, że ona ma przecież szkołę, oraz, że jest za młoda na to. Na co? Otóż moja córeczka uważa, że nosi w sobie niepokalanie poczęte dziecko, i narodzi nowego mesjasza. Skąd ten pomysł? Powiedziała, że to niemożliwe, żeby ojcem dziecka był jej chłopak, ponieważ "kochali się"tylko raz, to był jej pierwszy raz, i w dodatku on na 100% w niej nie skończył, więc byli podwójnie zabezpieczeni. (Zanim zhejtujecie - tak, rozmawiałam z nią o odpowiedzialnym współżyciu i antykoncepcji, zarzekała się, że wszystko rozumie) Wychowałam idiotkę.
Plus Minus 7( 22 )
0
Byłem na obiedzie u rodziców mojej dziewczyny. Co więcej, byli też jej dziadkowie. Rodzina z zasadami i dość sztywna. Na zupę dostałem chlodnik w którym plywaly dwa jajka na twardo. Jako że nie byłem zbyt głodny chwilke czasu spędziłem na krojeniu ich w kawałki. Mama dziewczyny, która zdążyła juz skończyć swoją porcje, spytala czy mi nie smakuje skoro tak długo jem. A ja inteligentnie odruchowo odpowiedziałem "smakuje tylko się jajkami zabawialem"
Plus Minus 7( 7 )


Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych