0
Mam 17 lat i jestem z swoim chłopakiem już
2 lata mamy syna który ma 7 miesięcy kocham ich ponad życie, ale jest jeden problem mój chłopak mnie bije, traktuje mnie inaczej niż na początku naszego związku, za każdym razem jak mnie uderzy to mu wybaczam bo go kocham i robię to dla naszego syna, ale się boje że może być coraz gorzej co mam robić?
Plus Minus -1( 1 )
0
Moja historia choć skomplikowana ale prawdziwa. Zaczęło się od tego że przez cały październik miałam praktyki w Urzędzie Skarbowym. W pierwszym tygodniu praktyk moja mama trafiła do szpitala, lezala tam ponad miesiąc i przeszła nieplanowana operacje, był to dla mnie okropny czas. Ale 10 października napisał do mnie wspaniały chłopak(poznałam go przez portal "randkowy"). Pisałam z nim i naprawdę był niesamowity, jakoś dwa tygodnie pisania tam przenieśliśmy się na fb, potem były rozmowy przez telefon aż w końcu się spotkaliśmy. Słyszałam chyba ze sto razy że mu się podobam i nigdy mnie nie porzuci, nie powiem że takie coś jak z nim czułam pierwszy raz i pierwszy raz tak cholernie zaczęło mi zależeć. Widzieliśmy się dokładnie 3 listopada(piątek), spotkanie było niesamowite i były już planowane następne. Wiecie jak to jest przytulaski, pocałunki itp. W trakcie naszego pisania przed spotkaniem powiedział mi że ma układ z koleżanka "seks bez zobowiązań" ale był tak niesamowity że przymknęłam na to oko, przestał się z nią spotykać. W sobotę po naszym spotkaniu do południa było dobrze, potem powiedział że ma jakiś problem na głowie związany z tą koleżanka, mimo ze mówił że jest mój i mam się nie martwić czułam że coś się dzieje i mogę go stracić. Po powrocie z pracy pisaliśmy aż w końcu przestał odpisywać, nie wiedziałam co się dzieje. Napisałam do niego w niedzielę czy mi odpisze powiedział że wieczorem i tak było. Napisał "hej śliczna..." i dalej wszystko mi opisał że ta dziewczyna powiedziała mu że jest w ciąży z nim, serce mi pękło bo dawno na nikim mi nie zależało aż tak, mamę nadal miałam w szpitalu już po operacji. Gdy weszlam do niej i zobaczyłam wszystko co ma podpiete to się poplakalam a zawsze staram się być twarda. A jeszcze on że go trace, wszystko mnie dobijało. On powiedział mi że mimo tego że nie chce z nią być to musi się nią i dzieckiem zaopiekować, ja rozumiem i się cieszę że jest tak odpowiedzialnym facetem tylko szkoda że ja na tym cierpie. Powiedział że ta dziewczyna go cały czas kocha ale to u niego się już wypaliło i tylko to dziecko stoi na przeszkodzie do naszego szczęścia. Nie umialam sobie z tym poradzić, było mi ciężko i nadal jest. Powiedział mi o tym wszystkim 5 listopada, nie umialam sobie z tym poradzić, on mnie zawsze wspierał a teraz mi go zabrakło. 13 listopada w urodziny mojego taty, jego tata a mój dziadek zmarł. Kolejny cios od losu gdy jeszcze nie pozbierałam się po wcześniejszym. Nie miałam nawet ochoty żyć. Minął już ponad miesiąc od tych wydarzeń a ja nadal nie potrafię o nim zapomnieć. Nie wiem czy on jeszcze do mnie coś czuje ale ja nadal. Czy ja mam jeszcze o to walczyć? Tak strasznie mi go brakuje, dzień w dzień płacze i już nie wiem co robić...
Plus Minus -1( 1 )
0
Zazwyczaj po seksie z dziewczyną u mnie w pokoju ściągam prezerwatywę i rzucam obok łóżka, chwilę poleżymy i idę do łazienki, a gdy już odwioze dziewczynę wyrzucam prezerwatywę. Tym razem zapomniałem. Rano schodząc piętro niżej do kuchni w której była mama. Idąc przez korytarz zerknąłem na prawo do pokoju, zauważyłem mojego kota który rozszarpuje mojego zużytego kondoma, szybko wszedlem do niego i pozbieralem wszystkie skrawki. Dwie sekundy wcześniej i mama wszystko by widziała bo po chwili weszla do pokoju. Najlepsze w tym jest to że historia się powtórzyła.
Ps. Uważajcie na swoje koty
Plus Minus -3( 3 )
0
Zazwyczaj po seksie z dziewczyną u mnie w pokoju ściągam prezerwatywę, chwilę poleżymy i idę do łazienki, a gdy już odwioze dziewczynę wyrzucam prezerwatywę. Tym razem zapomniałem. Rano schodząc piętro niżej do kuchni w której była mama. Idąc przez korytarz zerknąłem na prawo do pokoju, zauważyłem mojego kota który rozszarpuje mojego zużytego kondoma, szybko wszedlem do niego i pozbieralem wszystkie skrawki. Dwie sekundy wcześniej i mama wszystko by widziała bo po chwili weszla do pokoju. Najlepsze w tym jest to że historia się powtórzyła.
Ps. Uważajcie na swoje koty
Plus Minus -3( 3 )
0
Może się to wydawać dziwne ale przez 10 miesięcy byłam w związku z moim przyjacielem. Rozstalismy się a ja nie potrafię sobie z tym poradzić. Nadal go kocham, tęsknię za nim cholernie a kiedy go widzę chce go ciągle całować... Ale nie chce go stracić jako przyjaciela a wczoraj bardzo się pokłocilismy. Wiem że czyta posty dodawane na Facebook mam nadzieję nadzieje ze tego też przeczytasz.. Kocham Cię mój mały głupku
Plus Minus -2( 2 )
0
Nie wiem dlaczego ale uwielbiam być na badaniach, a najbardziej lubię przebywać w szpitalu. Faktycznie, może i mam parę rzeczy do ukrycia we krwi, i to mi daje chorą satysfakcję i dodaję dosyć sporą dawkę adrenaliny. W szpitalu faktycznie są osoby które by oddały wszystko żeby się wyleczyć no i stamtąd wyjść i spędzić cudownie czas ze swoją rodziną. Ja byłam w szpitalu kilkanaście razy, to mnie po prostu kręci. Igły, zastrzyki, pasy bezpieczeństa gdy zachowuję się agresywnie, zmuszanie do jedzenia, krzyki innych pacjentów, leki i płacz. Mogę zrobić wszystko żeby wrócić, a moje myśli gryzą się i czasami nie dają mi spokoju dodając mi uśmiech psychopatki.. Nikt o tym nie wie, rodzice nawet nie podejrzewają, a ja cieszę się że mogę spędzić trochę czasu w szpitalu i popatrzeć na uśmiechy miłych pielęgniarek .
Plus Minus 1( 1 )
0
Usłyszałam tę historię od znajomych i nie mogłam uwierzyć że są na tym świecie aż tak zepsuci jak gwiazda o powyższym imieniu.
A więc moja znajoma poznała pewnego chlopca z Portugali o imieniu Carlos, chlopiec ten mówił jaki to jest on biedny kobiety go zostawiają czuje się taki samotny i opuszczony po prostu biedactwo….
Po kilku spotkaniach wspólnych wypadach na spacerki gdy tylko czas pozwalał, oboje pracowali każdą chwilę chcieli spędzić w swoim towarzystwie i tak mijały dni i tygodnie a nawet miesiące.
Dziewczyna była szczęśliwa a już w szczególności w momencie gdy chłopak zaproponował pierwsze pojscie do łózka …. koleżanka odmówila .. powiedziała że to zbyt szybko jak da niej, chłopak jak to przystalo na prawdziwego
dżentelmena powiedział "poczekam aż będziesz gotowa" w tym momencie każda z nas pomyślała by ooo prawdziwy mężczyzna nie chodzi mu tylko o łózko jak to co niektórym….

Po kilku miesiącach jednak się przełamała w łóżku chwile z nim były czymś cudownym wspaniałym… miłość choć bardzo ostrożnie dziewczynka stąpa po ziemi zawitała też u jej drzwi zaczęła wierzyć że to ten facet na całe życie dba stara się te wspólne wypady zwiedzanie to nowych miejsc, zabytków. Na jego urodziny uzbierała pieniążki postanowiła że zaprosi go na wspólną wyprawę za granicę naszego kraju….
Nie zwracała uwagi na takie rzeczy jak brak wspólnych zdjęć na facebooku…. nie należy do takich co się afiszują z wszystkim w internecie…. on też nie miał widać takiej potrzeby…..

Lecz jak się domyślacie to szczęście nie trwało długo pewnego wieczoru wspaniałemu chłopcu upadł telefon komórkowy zwany smart-phonem i zbiła się w nim biedna szybka.. lecz dziewczyna miała jakiś tam telefon w zanadrzu dała lubemu, żeby mieć z nim kontakt a jemu nie było zbyt smutno z powodu straty on jak to on wyciągnął kartę przełożył do nowego telefonu stary zostawił …. bo poco będzie nosił jakiś tam zepsuty.

Tak mineło kilka dni cisza spokój w pewnym momencie koleżanka nieświadoma niczego postanowiła że właczyć lubego telefon z myślą sprawdzę czy się włącza a może zrobię mu niespodziankę i zaniosę go do naprawy.
No i co się wtedy stało ? hm
A otóż nagle telefon zaczął wariować dryn dryn pierwsza myśl kartę przecież zabrał hmm a no tak messanger - facebooka + wifi w domku telefon po prostu pobrał wszystkie wiadomości… no i cóż to za wiadomości się otwierają małe ikonki od różnych kobiet w ilości tak dużej że ciężko zliczyć…… ponad 10 . 20 . 30 ….. ehh dziewczynie ręce opadły serce zaczęło bić po 4 konwersacjach które trwały nawet w czasie rzeczywistym zrezygnowała podchodząc do tematu przez kilka dni …..
Z tego co wyszło to chłopiec pisał spotykał się z kilkunastoma kobietami wysyłając im zdjęcia swojego przyrodzenia ….. nawet kilka sekund po odłożeniu od ukochanej telefonu po upewnieniu jej "Kochanie Ciebie nie mogł bym nigdy zdradzić" …..od razu po rozmowie przyrodzenie czy też nagie zdjęcie "nowej koleżanki" leciało na messanger.
Dodam że uf chłopiec w samej pracy potrafił w ubikacji na przysłowiowej przerwie… umówić się na szybki sek… z jedną koleżanką a za godzinę już z inną i dziwnym trafem żadna o niczym nie wiedziała….no i oczywiscie kazda miala meża czy też była w związku… aż tak ten swiat jest juz zepsuty ?
A nawet były takie które o poranku leżąc z własnym meżczyzną wysyłały do niego dwuznaczne zdjęcia a on im wiadomo co….

No i tak nasza bohaterka która poczuła się zdradzona oszukana przez kogoś o kim myślała że to facet na całe życie trzymała to jeszcze w sobie przez kilka dni czytając co dnia nowe wiadomości gdyż nie było kiedy się spotkać aby mu oddać nieszczęsną złą komórkę ponieważ pracowała na dwie prace aby uzbierać pieniążki na bilet do pięknej portugali gdzie on zaprosił ją na wspólny wypad na ślub do kolegi…. pewnie zastanawiacie się czemu ona zbierała na bilet dodam że dla siebie tylko bo on zarabiał dobre pieniądze jednak nie pomyślał o tym że sporo dziewczynę zaprasza a ona tak się poświęca to może lepiej by było jej pomóc trochę w zbieraniu na ten wyjazd …AAA nie jak by mógł gdzie by miał wtedy czas na spotykanie się z innymi kobietkami na małe co nieco lepiej jak jedna jest w pracy… :)

Pewnie zastanawiacie się jak to się skończyło ?

Po kilku dniach gdy już dziewczyna trochę do siebie doszła po tych drastycznych przeżyciach umówiła się z uf cudownym Carlosem mówiąc mu pod wieczór mam dla Ciebie niespodziankę spotkamy się jutro ? Chłopczyk gdy usłyszał słowo "Niespodzianka" tak się napalił że od razu chciał przyjechać jednak dziewczynka powiedziała dasz radę do jutra ……no dobrze powiedział po czym po rozmowie … Poprosił jedną koleżankę do siebie na noc ….. a inną Podkrecał na wspólne zabawy z jeszcze inną koleżanką bo we 3 zawsze rażniej ale co tam telefon uf koleżanka zapakowała w kartonik opakowała pięknym papierkiem i wstążką.
Nowy dzień miasto GD…. pogoda była piękna … południe usiedli jak to zakochani na ławce i uf dziewczyna pyta się cudownego chlopca czemu to robiłeś ? a co on ? wypieranie to nie ja hmm w głowie mysl kto jej powiedzial ?:) Po nawet szczegółowych faktach chlopiec myslac szukajac w glowie ktora ktora to mogla powiedziec przy takiej ilosci jednak nie byl w stanie zgadnąć….Ciagle sie wypieral to jakies klamstwa ja nigdy….

Dziewczyna powiedziala " TO JUZ koniec" zostawiajac piekny prezent …. odchodzac przy zachodzie slonca….

No i co wy na to myslicie ze Carlos cudowny dal sobie spokoj ? Obnażony ? hmm a nie ……. …. Prosi Ciagle o ostatnią szansę

Co wy na to powinien ją dostać ?
Plus Minus -34( 35 )


Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych