0
Ostatnio byłem ze znajomymi na basenie.
Zapomniałem ręcznika i wróciłem sam do szatni, w której nie było nikogo... noo prawie nikogo.
Był tylko Pan, który zmywał podłogę i podśpiewywał sobie pod nosem.
Zapewne mnie nie słyszał, ponieważ byłem dość cicho.
Gdy stałem tuż za nim, facet puścił takiego głośnego pierda, że nie wytrzymałem i zacząłem się śmiać.
Mina gościa po tym jak mnie zobazył była bezcenna. :D
0
Jechałem dzisiaj windą.
Na poziomie -1 dołączył do mnie bardzo barczysty, podejrzany człowiek z buldogiem.
Spanikowałem trochę, więc wykonałem posłusznie polecenie, kiedy powiedział sucho: "Usiądź".
Okazało się, że mówił do swojego psa. Przez 10 pięter śmiał się jak szaleniec...
0
Słowem wstępu. Mam nadwagę, około 15 kilo...
Sobota.
Siadam na ławeczce, czekając na tramwaj, gdy nagle... dosłownie się pode mną zarwała.
Mam do siebie dystans i palnęłam "Ojej, to taka gruba już jestem?".
Pani stojąca obok mnie spojrzała z pełną powagą i powiedziała "Chyba tak".
Nie mam urazu do ławek.
Nie szukam miejsca w bunkrze, bo i tak się pewnie nie zmieszczę. :D
Koniec końców, zapisałam się do dietetyka!
0
Ludzie często wstydzą się swojego śmiechu, bo a to za głośny, a tu ktoś zachrumka.
Jednak nie ze mną te numery.
Mianowicie gdy coś mnie mega rozśmieszy i się śmieję, to zaczynam też... pierdzieć.
I to nie cichacze, tylko bezwonne, głośne bąki.
Wtedy śmieję się jeszcze bardziej z tego, że znów pierdzę ze śmiechu.
I weź tu się zaśmiej przed nowymi znajomymi...
0
Historia, która zdażyła się już jakiś czas temu.

Wysłałam swojego ówczesnego narzeczonego do sklepu ogólnospożywczego na jakieś małe zakupy.
Przy samym wyjściu przy drzwiach powiedziałam mu po cichu z nutą romantyzmu, żeby jeszcze kupił gumki.

Siedzę w domu, dzwoni telefon i słyszę głos mojego lubego, który dość podniesionym głosem pyta się: "słuchaj, bo ja już stoję w kolejce do kasy i jakie chciałaś te gumki?
Takie do żucia, gumki recepturki czy co??"
Mówię mu przez śmiech: "no jakie gumki.. domyśl się".
Usłyszałam tylko : "jakie?? (dość głośno).... a.. takie... (już ciszej)" i salwę śmiechu chyba wszystkich, którzy w tej kolejce stali.

Widocznie wszyscy się domyślili, tylko nie mój facet.
Chciałabym widzieć wtedy jego minę .
0
Będzie krótko - postanowiłem raz zaryzykować. Gdy ksiądz po zakończonej spowiedzi zapukał w ścianę konfesjonału, zapytałem "kto tam?".
Odpowiedział "hipopotam"...
0
Miałem w klasie dwóch kolegów, jednego nazwiskiem Ruchała i drugiego nazwiskiem Starego (nie odmienia się, A. Starego).
Wiadomo jak to nauczycielki czytają obecność... nazwiskami.
Więc wyobraźcie sobie ich miny po odczytaniu:
Nowicka Ruchała Starego
No a teraz przez 4 lata ówczesnego liceum :D
I tak co lekcje...
0
Myślałem, że dość ciężko jest mnie czymś zdziwić.
Ja wiem, że wszystko może się zdarzyć... ale najbardziej zaskoczony byłem, gdy moja koleżanka uwierzyła, że te pasy na autostradach, itp. powodujące charakterystyczne buczenie w samochodzie, są dla niewidomych kierowców...
0
Parę lat temu złamałem rękę. Najpierw stwierdzono złamanie w wyrostku łokciowym. Za jakiś czas inny lekarz dołożył do tego jeszcze pęknięty kłykieć. Ponosiłem więc sobie trochę czasu gips.

Kiedy po pewnym czasie jechałem na jego zdjęcie, zostało wykonane kolejne prześwietlenie. Doktorka spoglądając na nie stwierdziła "że przecież tutaj nie ma żadnego złamania". Wytłumaczyłem więc, że było ono trochę ponad miesiąc temu, a dzisiaj liczę na zdjęcie gipsu.

Zaczęliśmy się śmiać z całej sytuacji. Normalnie tak się śmiałem, że jakimś sposobem złamałem palca uderzając o stół...
0
Idę sobie do szkoły i zaczepia mnie Żulsik:
Żulsik: Lubisz ptaki?
Ja: No, lubię.
Żulsik: To wspomóż sępa.
Przez 1,5 km tak się śmiałem, że aż brzuch mnie rozbolał i odesłali mnie do domu.
------------------------------------------------------
DODAJ SWOJE WYZNANIE

 

Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych