0
W zeszłą sobote moi rodzice razem spotkali się ze znajomymi. Jakoś tak wyszło, że zaczeli rozmawiać o samobójstwach. Potępiali wszystkich, którzy odebrali sobie życie i nie mogli zrozumieć dlaczego ludzie to robią.

A ja siedziałam obok patrząc sie na swoje blizny. Rodzice o nich nie wiedzą. Nie wiedzą też, że to przez nich się tne. Jestem ciekawa czy zrozumieją kiedy wreszcie nie wytrzymam swojego h*jowego życia i potne sie dostatecznie głęboko żeby je zakończyć...
0
Miałam problem nie chciałam zamartwiać nikogo wokół. Zwróciłam się wiec z tym do... księdza ( Może pomyślicie że to głupie). Bardzo mi pomógł (może to bardzo głupie). Ale się ciesze i chcę wrócić na dobrą drogę. To on... ksiądz potrafił mnie na wrócić na dobrą drogę ze złej. Teraz potrafie już unikać niektórych nieprzyjemnych sytuacji. Bardzo jestem za ro wdzięczna...
0
Usłyszałam tę historię od znajomych i nie mogłam uwierzyć że są na tym świecie aż tak zepsuci jak gwiazda o powyższym imieniu.
A więc moja znajoma poznała pewnego chlopca z Portugali o imieniu Carlos, chlopiec ten mówił jaki to jest on biedny kobiety go zostawiają czuje się taki samotny i opuszczony po prostu biedactwo….
Po kilku spotkaniach wspólnych wypadach na spacerki gdy tylko czas pozwalał, oboje pracowali każdą chwilę chcieli spędzić w swoim towarzystwie i tak mijały dni i tygodnie a nawet miesiące.
Dziewczyna była szczęśliwa a już w szczególności w momencie gdy chłopak zaproponował pierwsze pojscie do łózka …. koleżanka odmówila .. powiedziała że to zbyt szybko jak da niej, chłopak jak to przystalo na prawdziwego
dżentelmena powiedział "poczekam aż będziesz gotowa" w tym momencie każda z nas pomyślała by ooo prawdziwy mężczyzna nie chodzi mu tylko o łózko jak to co niektórym….

Po kilku miesiącach jednak się przełamała w łóżku chwile z nim były czymś cudownym wspaniałym… miłość choć bardzo ostrożnie dziewczynka stąpa po ziemi zawitała też u jej drzwi zaczęła wierzyć że to ten facet na całe życie dba stara się te wspólne wypady zwiedzanie to nowych miejsc, zabytków. Na jego urodziny uzbierała pieniążki postanowiła że zaprosi go na wspólną wyprawę za granicę naszego kraju….
Nie zwracała uwagi na takie rzeczy jak brak wspólnych zdjęć na facebooku…. nie należy do takich co się afiszują z wszystkim w internecie…. on też nie miał widać takiej potrzeby…..

Lecz jak się domyślacie to szczęście nie trwało długo pewnego wieczoru wspaniałemu chłopcu upadł telefon komórkowy zwany smart-phonem i zbiła się w nim biedna szybka.. lecz dziewczyna miała jakiś tam telefon w zanadrzu dała lubemu, żeby mieć z nim kontakt a jemu nie było zbyt smutno z powodu straty on jak to on wyciągnął kartę przełożył do nowego telefonu stary zostawił …. bo poco będzie nosił jakiś tam zepsuty.

Tak mineło kilka dni cisza spokój w pewnym momencie koleżanka nieświadoma niczego postanowiła że właczyć lubego telefon z myślą sprawdzę czy się włącza a może zrobię mu niespodziankę i zaniosę go do naprawy.
No i co się wtedy stało ? hm
A otóż nagle telefon zaczął wariować dryn dryn pierwsza myśl kartę przecież zabrał hmm a no tak messanger - facebooka + wifi w domku telefon po prostu pobrał wszystkie wiadomości… no i cóż to za wiadomości się otwierają małe ikonki od różnych kobiet w ilości tak dużej że ciężko zliczyć…… ponad 10 . 20 . 30 ….. ehh dziewczynie ręce opadły serce zaczęło bić po 4 konwersacjach które trwały nawet w czasie rzeczywistym zrezygnowała podchodząc do tematu przez kilka dni …..
Z tego co wyszło to chłopiec pisał spotykał się z kilkunastoma kobietami wysyłając im zdjęcia swojego przyrodzenia ….. nawet kilka sekund po odłożeniu od ukochanej telefonu po upewnieniu jej "Kochanie Ciebie nie mogł bym nigdy zdradzić" …..od razu po rozmowie przyrodzenie czy też nagie zdjęcie "nowej koleżanki" leciało na messanger.
Dodam że uf chłopiec w samej pracy potrafił w ubikacji na przysłowiowej przerwie… umówić się na szybki sek… z jedną koleżanką a za godzinę już z inną i dziwnym trafem żadna o niczym nie wiedziała….no i oczywiscie kazda miala meża czy też była w związku… aż tak ten swiat jest juz zepsuty ?
A nawet były takie które o poranku leżąc z własnym meżczyzną wysyłały do niego dwuznaczne zdjęcia a on im wiadomo co….

No i tak nasza bohaterka która poczuła się zdradzona oszukana przez kogoś o kim myślała że to facet na całe życie trzymała to jeszcze w sobie przez kilka dni czytając co dnia nowe wiadomości gdyż nie było kiedy się spotkać aby mu oddać nieszczęsną złą komórkę ponieważ pracowała na dwie prace aby uzbierać pieniążki na bilet do pięknej portugali gdzie on zaprosił ją na wspólny wypad na ślub do kolegi…. pewnie zastanawiacie się czemu ona zbierała na bilet dodam że dla siebie tylko bo on zarabiał dobre pieniądze jednak nie pomyślał o tym że sporo dziewczynę zaprasza a ona tak się poświęca to może lepiej by było jej pomóc trochę w zbieraniu na ten wyjazd …AAA nie jak by mógł gdzie by miał wtedy czas na spotykanie się z innymi kobietkami na małe co nieco lepiej jak jedna jest w pracy… :)

Pewnie zastanawiacie się jak to się skończyło ?

Po kilku dniach gdy już dziewczyna trochę do siebie doszła po tych drastycznych przeżyciach umówiła się z uf cudownym Carlosem mówiąc mu pod wieczór mam dla Ciebie niespodziankę spotkamy się jutro ? Chłopczyk gdy usłyszał słowo "Niespodzianka" tak się napalił że od razu chciał przyjechać jednak dziewczynka powiedziała dasz radę do jutra ……no dobrze powiedział po czym po rozmowie … Poprosił jedną koleżankę do siebie na noc ….. a inną Podkrecał na wspólne zabawy z jeszcze inną koleżanką bo we 3 zawsze rażniej ale co tam telefon uf koleżanka zapakowała w kartonik opakowała pięknym papierkiem i wstążką.
Nowy dzień miasto GD…. pogoda była piękna … południe usiedli jak to zakochani na ławce i uf dziewczyna pyta się cudownego chlopca czemu to robiłeś ? a co on ? wypieranie to nie ja hmm w głowie mysl kto jej powiedzial ?:) Po nawet szczegółowych faktach chlopiec myslac szukajac w glowie ktora ktora to mogla powiedziec przy takiej ilosci jednak nie byl w stanie zgadnąć….Ciagle sie wypieral to jakies klamstwa ja nigdy….

Dziewczyna powiedziala " TO JUZ koniec" zostawiajac piekny prezent …. odchodzac przy zachodzie slonca….

No i co wy na to myslicie ze Carlos cudowny dal sobie spokoj ? Obnażony ? hmm a nie ……. …. Prosi Ciagle o ostatnią szansę

Co wy na to powinien ją dostać ?
0
Obiecuję Ci, że to już mój ostatni list do Ciebie. Chciałam tylko powiedzieć, że nie byłaś tylko moją przyjaciółką. Byłaś matką, kiedy miałam jakiś problem. Babcią, kiedy byłam głodna (ahhh te nasze wypieki). Siostrą, kiedy miałam “doła”. Ojcem, kiedy potrzebowałam wsparcia. Kochałam Cię bardziej niż swoją własną rodzinę. To ty wiedziałaś o moich wątpliwościach i rozterkach miłosnych, to ty pocieszałaś, kiedy płakałam długie noce. Ocierając mi łzy leczyłaś serce popękane, zranione. Pamiętam, jak wszyscy odwrócili się odemnie i życie stało się ponure to nosiłaś krede na nasze spacery i kolorowałaś drogę, żeby zawsze było kolorowo. Tylko ty miałaś takie pomysły, ale to nie cel mego listu. To zaledwie ułamek tego co do ciebie czuję. W mym sercu pompują się dwie krwie. Jedna-wdzięczność, druga-nienawiść. Nigdy nie zapomnę tego co uczyniłaś. Nie wiem, czy to zazdrość, czy nienawiść do mnie skłoniła Cię do pozostawienia rysy na mym sercu. Pomimo czasu ona nadal krwawi. Krwawiąc mieszają się dwa uczucia do ciebie. Rozum nie ma własnego zdania. Może i nie zdążyłam Ci tego powiedzieć to mam nadzieję, że to widzisz. Widzisz jak dwa węgle wylewają strumienie. Mam nadzieję, że to bardziej boli, niż kara fizyczna. Marzę o tum, żeby spotkało cię to co mnie, ale już nie na tym świecie… Odeszłaś sama, co do słusznych decyzji należało. Wyrzuty sumienia zabiły cię. Nie ma cię tutaj, ale mi na dal nie jest dobrze. Nie wiem co ze mną nie tak. Kochałam Cię, a ty to zniszczyłaś.
Twoja przyjaciółka T.
------------------------------------------------------
DODAJ SWOJE WYZNANIE

 

Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych